Poniżej przedstawiam rozdział z książki Całun. Kwestia wciąż otwarta (Barberis, Boccaletti), w której autorzy przedstawiają matematyczny rachunek prawdopodobieństwa dotyczący związków (lub ich braku) Płótna z osobą Jezusa Chrystusa.
Wiara jest zaufaniem temu, co do czego mam powód wierzyć, że jest prawdziwe. (J.P. Moreland)
Wiara religijna i zabobon są czymś całkowicie różnym. Drugie wypływa z lęku
i jest rodzajem fałszywej nauki. Pierwsze jest ufnością. (L. Wittgenstein)
W sytuacji niepewności poznawczej, w jakiej znajduje się człowiek odnośnie istnienia Boga, bardziej racjonalnym jest
- w świetle posiadanych racji za i przeciw - a także bardziej owocnym społecznie i egzystencjalnie (dla ludzkich zbiorowości,
jak i dla wzrostu moralno-duchowego jednostki) opowiedzieć się za Jego istnieniem i podjąć ryzyko wiary.
Wielkie, wiarygodne i ważkie aksjologicznie idee wymagają bardzo silnych racji, aby mogły zostać odrzucone.
Ateizm nie posiada silnych i spójnych racji podważających teizm (wiarę w osobowego Boga), jest też jednym z najsłabiej filozoficznie
uzasadnionych światopoglądów, tym samym opowiedzenie się za teizmem jawi się jako akt bardziej spójny intelektualnie
i właściwszy moralnie. (przekonanie własne)
- w świetle posiadanych racji za i przeciw - a także bardziej owocnym społecznie i egzystencjalnie (dla ludzkich zbiorowości,
jak i dla wzrostu moralno-duchowego jednostki) opowiedzieć się za Jego istnieniem i podjąć ryzyko wiary.
Wielkie, wiarygodne i ważkie aksjologicznie idee wymagają bardzo silnych racji, aby mogły zostać odrzucone.
Ateizm nie posiada silnych i spójnych racji podważających teizm (wiarę w osobowego Boga), jest też jednym z najsłabiej filozoficznie
uzasadnionych światopoglądów, tym samym opowiedzenie się za teizmem jawi się jako akt bardziej spójny intelektualnie
i właściwszy moralnie. (przekonanie własne)
wtorek, 2 lutego 2021
czwartek, 28 stycznia 2021
wtorek, 5 stycznia 2021
Aborcja w religiach świata
![]() |
| fot. Lennart Nilsson |
Post ten powstał w kontekście obecnej sytuacji w Polsce i nagłej, dość brutalnej krytyki "zacofanego" Kościoła, który swe "uwsteczniające, średniowieczne przekonania" dotyczące życia poczętego chciałby narzucić (według protestujących) reszcie obywateli. Tylko on dostaje po głowie (żeby tylko tam), każe mu się wy...(nosić) na Księżyc (choć jest zbyt blisko i najpewniej nie zapewniałoby to komfortu pomysłodawcom tej relokacji), mimo iż w jego nauce na temat statusu zarodka nic się nie zmieniło od prawie 2000 lat, a dodatkowo tylko jedna z sześciu największych religii świata dopuszcza względnie aborcję, choć nie na życzenie i (jak głoszą postulaty protestujących wypisane sprayem na ponad 100-tce pomników, kościołów i klasztorów) "bez granic".
niedziela, 3 stycznia 2021
Autorzy Biblii, czyli o "palestyńskich wieśniakach", którzy zwiedli świat
(...) wierzą, że mity troglodytów, którzy mieszkali na pustyni są wyznacznikiem zasad.
(wpis ateisty na forum Interii, kilka godzin po napisaniu przeze mnie tego posta;
trudno o lepszą ilustrację i potwierdzenie tego, co napisałem w jego pierwszym zdaniu)
trudno o lepszą ilustrację i potwierdzenie tego, co napisałem w jego pierwszym zdaniu)
Teza (powielana z pogardą przez 90% spotykanych przeze mnie ateistów - nie istnieje portal ateistyczny, forum, ani blog ateisty, na których nie byłaby ona obecna):
Biblia (a za nią religie: judaizm i chrześcijaństwo) to dzieło ciemnych, zabobonnych, palestyńskich pastuchów (zachowane oryginalne brzmienie tezy; nieumiejętność posłużenia się normalną, pozbawioną pejoratywnych zabarwień terminologią przy stawianiu takich, w ich własnych oczach, "naukowych" tez, zdradza stosunek tych "neutralnych" osób do zjawiska religii i ludzi wierzących).
czwartek, 31 grudnia 2020
Cuda (1)
Kto wierzy w cuda, czyni to, ponieważ ma dowody przemawiające na ich korzyść.Kto im przeczy, czyni to, ponieważ ma teorię im przeciwną.(Gilbert K. Chesterton)
Postanowiłem umieszczać cyklicznie posty o wydarzeniach uznanych przez naukę za niewytłumaczalne, a przez Kościół za nadprzyrodzone, które będą dobrze udokumentowane. Kilka z nich pomogło zakończyć procesy beatyfikacyjne kandydatów na ołtarze, jako, że jak wiadomo, do przypieczętowania procesu, w którym wcześniej uznaje się heroiczność cnót danej osoby, potrzebny jest jeszcze cud uproszony za jego wstawiennictwem. Jest to ze strony Kościoła jak gdyby dodatkowy wymóg wobec kandydata (świętość jego życia stwierdza się wcześniej), którego spełnienie utwierdza Kościół ostatecznie, że Bóg "macza w tym palce" i w ten sposób zatwierdza działanie Kościoła oraz upewnia go co do heroiczności cnót danej osoby. Postaram się chociaż o kilka takich postów, a jeśli wystarczy mi sił, to o kilkanaście.
Zamiast streszczać swoimi słowami i przedstawić skrótowy opis poniższego wydarzenia, postanowiłem przytoczyć w całości rozdział z książki włoskiego dziennikarza Saverino Gaety Boża pieczęć. Cuda (o której więcej na końcu posta i która jeszcze się nam przyda), aby nic czytającemu nie umknęło i aby nie było posmaku niedomówienia ("no tak, mówisz, że stało się to i to, ale w jaki sposób, gdzie są świadkowie, szczegóły itd."). Takich postów nie umieszczam dla wierzących, ale robię to głównie z myślą o tych, którzy jeszcze szukają, mogą to być sprawy dla nich ważne i osłabiające w nich przekonanie, że nauka w zasadzie odpowiada na najważniejsze pytania, a Bóg i transcendencja są nieuchwytne dla zwykłego człowieka, nawet jeśli są rzeczywistościami realnymi, i nie da się realnie, w jakiś solidny sposób, doświadczyć ich lub choćby intelektualnie przekonać się, że argumenty za ich istnieniem mają mocne, nie tylko subiektywne i życzeniowe, podstawy.
* * *
środa, 9 października 2019
Nepal: do 5 lat więzienia za ewangelizację | Czy wolno katolikowi nawracać?
tutaj (informacja sprzed roku).
*
Czy wolno katolikowi nakłaniać nie-katolików lub niewierzących do przyjęcia wiary katolickiej wszelkimi środkami?
Komentarz do słów Franciszka można znaleźć tutaj.
____________
* Ciąg dalszy tego punktu i zdania brzmi: "(...) jak też z drugiej strony stanowczo broni prawa, aby nikogo nie odstraszano od wiary niegodziwymi środkami. Według starodawnego zwyczaju Kościoła należy badać motywy nawrócenia, a w razie potrzeby oczyszczać je."
*
Czy wolno katolikowi nakłaniać nie-katolików lub niewierzących do przyjęcia wiary katolickiej wszelkimi środkami?
„Jest zasadą w Kościele, aby bronić z największą troską by nikt nie był zmuszany do przyjęcia wiary wbrew jego woli" (papież Leon XIII, Encyklika Immortale Dei, XIX w. - 1885 r.).
„Jeśli są tacy, którzy nie wierząc zmuszeni są do wstąpienia w mury chrześcijańskiej budowli, tacy bez wątpienia nie staną się prawdziwymi chrześcijanami, ponieważ wiara musi być wyrazem wolnego wyboru intelektu i woli. Zatem jeżeli zdarzyło się, iż ktoś został zmuszony do przyjęcia wiary katolickiej wbrew swej woli - możemy jedynie potępić takie działanie" (papież Pius XII, Encyklika Mistici Corporis Christi, 1954).
„Kościół surowo zabrania zmuszać kogoś do przyjęcia wiary lub doprowadzać do niej czy przynęcać niestosownymi środkami” * (Dekret Ad Gentes, 13).
„W rozpowszechnianiu wiary religijnej trzeba zawsze wystrzegać się wszelkiej działalności, która miałaby posmak przymusu albo nieuczciwego nakłaniania, zwłaszcza w stosunku do ludzi prostych czy ubogich” (Deklaracja o wolności religijnej Dignitatis humanae, 4).
"To Duch Święty jest przyczyną jedności wśród chrześcijan. Z tego powodu mówię, że jedność jest drogą, ponieważ jedność jest łaską, o którą powinniśmy prosić, i również z tego powodu powtarzam, że każdy prozelityzm wśród chrześcijan jest grzechem. Kościół nie wzrasta nigdy przez prozelityzm, ale “przez przyciąganie”, jak napisał Benedykt XVI. Prozelityzm wśród chrześcijan jest w istocie grzechem ciężkim. Dlaczego? Ponieważ sprzeciwia się samemu procesowi, dzięki któremu staje się chrześcijaninem i nim się zostaje. Kościół to nie drużyna piłki nożnej szukająca kibiców." (Papież Franciszek w wywiadzie dla włoskiej gazety Avvenire z 17 listopada 2016)Przypomnę, że prozelityzm to po prostu nawracanie, nakłanianie do przyjęcia głoszonych przez siebie poglądów.
Komentarz do słów Franciszka można znaleźć tutaj.
____________
* Ciąg dalszy tego punktu i zdania brzmi: "(...) jak też z drugiej strony stanowczo broni prawa, aby nikogo nie odstraszano od wiary niegodziwymi środkami. Według starodawnego zwyczaju Kościoła należy badać motywy nawrócenia, a w razie potrzeby oczyszczać je."
sobota, 5 października 2019
poniedziałek, 30 września 2019
Istniał
Autorka artykułu dla internetowego wydania National Geographic
z 7 maja tego roku, Kristin Romey, przytacza słowa archeologów i
badaczy Ziemi Świętej, których wypytywała o szczegóły ich pracy. Pytając
o kontrowersje wokół osoby Jezusa Chrystusa i rozbieżność zapatrywań
naukowców na tę wyjątkową Postać, usłyszała:
– Nie znam żadnego naukowca głównego nurtu, który wątpiłby w historyczność Jezusa – oznajmił Eric Meyers, archeolog i emerytowany profesor badań nad judaizmem. – O szczegółach dyskutuje się od stuleci, jednak nikt poważny nie wątpi, że Jezus to postać historyczna.Następnie dodaje:
Prawie to samo usłyszałam od Byrona McCane’a, archeologa i profesora historii. – Nie przychodzi mi do głowy żadna inna postać, na temat której ludzie mówiliby, że nie istnieje, a która tak mocno pasowałaby do swoich czasów oraz regionu – stwierdził.Wątek dotyczący historyczności istnienia Jezusa tak podsumowuje:
Naukowcy badający postać Jezusa są podzieleni na dwa przeciwstawne obozy: tych, którzy wierzą, że opisany w Ewangeliach Jezus, który czynił cuda, to prawdziwy Jezus, oraz tych, których zdaniem prawdziwy Jezus – człowiek, wokół którego narósł mit – ukrywa się pod powierzchnią Ewangelii, i muszą go odkryć badania historyczne oraz analiza literacka. Obydwa obozy uznają archeologię za swojego sprzymierzeńca.Wśród historyków i archeologów nie ma więc dziś sporu o to, czy Jezus istniał. Świadectw za tym przemawiających, nie licząc tych pisemnych, pozostawionych przez pisarzy starożytnych, jest na tyle dużo, że na podstawie samych badań archeologicznych i materialnych śladów historii nie dostrzega się powodu do poddawania w wątpliwość historycznego istnienia Osoby, która ową historię tak dogłębnie odmieniła.
* * *
Każdy, kto twierdzi dzisiaj, że Jezus nie istniał – przynajmniej w świecie akademickim – zostaje przyporządkowany do skinheadów, którzy mówią, że nie było Holocaustu lub tych twierdzących, że Ziemia jest płaska.
(Mark Allan Powell, współzałożyciel Journal for Study of the Historical Jesus)
Takie poglądy (że Jezus nie istniał) są tak ekstremalne i nieprzekonywujące dla 99,99% prawdziwych ekspertów, iż osoba twierdząca, że nauczyciel z Nazaretu jest mitem, ma takie szanse dostania się na wydział religii (jako wykładowca) na szanowanej uczelni, jak osoba twierdząca, ze świat powstał w 6 dni na wydział biologii.
(Bart D. Ehrman, agnostyk, znawca pierwotnego chrześcijaństwa i badacz Nowego Testamentu, były dyrektor Wydziału Religioznawstwa Uniwersytetu Karoliny Płn.)
![]() |
| Wizerunek Dobrego Pasterza, II wiek, katakumby Domitylli w Rzymie |
niedziela, 22 września 2019
Najstarsza nieprzerwanie działająca biblioteka w historii
Osobom posługującym się w swojej retoryce antyreligijnej (na forach, czatach i w publicystyce) argumentem "z ciemnogrodu" i sugerującym co pewien czas, że tępota wierzących, jak i rzekome zamknięcie się wszystkich wyznań chrześcijańskich na czynne uprawianie myślenia i refleksji oraz osławione w niezliczonych plotkach niszczenie przez nie starożytnego dorobku piśmienniczego, są przyczyną opóźniania przez te ciemne masy "religiantów" procesu ewolucji i hominizacji człowieka (czyli jego cywilizowania się), osobom tym jak sądzę post ten nie poprawi humoru.
Najstarszą, działającą nieprzerwanie od momentu jej powstania, biblioteką w historii jest Biblioteka Klasztoru Świętej Katarzyny na Górze Synaj, a ściśle położonego u jej stóp. W bibliotece znajdują się m.in. karty najstarszego na świecie egzemplarza Biblii, czyli część Kodeksu Synajskiego z IV wieku (odnaleziono tu cały, kompletny tekst Kodeksu Synajskiego, ale podzielono go i obecnie pozostałe części znajdują się w Lipsku, Londynie i Petersburgu). Rękopis ten zawiera znaczną część Starego Testamentu i pełny tekst Nowego Testamentu (oba w j. greckim). Kodeks Synajski to także najstarsza tak duża i kompletna księga świata.
Biblioteka klasztorna zawiera drugą co do wielkości, zaraz po watykańskiej, kolekcję literatury religijnej i manuskryptów (6 tys. rękopisów, w tym 2319 greckich, 284 łacińskich, 600 arabskich oraz koptyjskie, syriackie, etiopskie, ormiańskie i gruzińskie; najstarsze pochodzą z IV w.)
W klasztorze znajduje się także ok. 22 tys. ikon, pochodzących z różnych epok.
Klasztor św. Katarzyny jest również najstarszym z wciąż istniejących klasztorów chrześcijańskich.
Z ciekawostek: Półwysep Synaj w VII w. doświadczył najazdu arabskiego. W 625 klasztor wyprawił delegację do Medyny, prosząc Mahometa o ochronę. Mahomet wystawił własnoręcznie podpisany dokument zwany Testamentem Mahometa, który zapewnił ochronę klasztorowi i zwolnił go z podatków. Oryginał tego pisma do dziś można oglądać w Konstantynopolu.
W X w. na terenie tego grecko-prawosławnego klasztoru wybudowano kaplicę katolicką.
Również w X w. wybudowano na jego terenie meczet z minaretem, prawdopodobnie dla beduinów zatrudnianych do pracy w monasterze. Dzięki temu muzułmanie rzadko atakowali monaster. Trzykondygnacyjna wieża kościoła góruje nad minaretem, co w krajach islamskich zdarza się niezwykle rzadko.
W klasztorze znajduje się także najstarsza zachowana ikona Jezusa Chrystusa (nie wizerunek lub fresk, bo te są wcześniejsze) - Chrystus Pantokrator, datowana na VI wiek (poniżej).
Niedawno w klasztorze odkryto manuskrypt zawierający dzieła dotyczące medycyny, w tym fragmenty pism Hipokratesa.
Informacja, która przyda się ludziom twierdzącym, że religia zabrania myśleć, niszczy dorobek przeszłości, zwłaszcza niewygodny dla niej, a także, że jej źródła tkwią z potrzebie sprawowania władzy nad ogłupionymi, nie mającymi dostępu do rzeczywistej wiedzy, masami: w subiektywnym rankingu portalu czytaj.pl, który zrobił listę 9 najważniejszych bibliotek w historii (10-ta stanowi metaforyczną, lokalną bibliotekę każdego czytelnika), aż 5 to biblioteki religijne. Czyli większość. Komentarz chyba nie jest konieczny.
Korzystałem z (pogrubione adresy odsyłają do podlinkowanych artykułów):
Wikipedia | dzieje.pl | naukawpolsce.pap.pl | podroze.onet.pl | czytaj.pl | zycie-duchowe.pl
Najstarszą, działającą nieprzerwanie od momentu jej powstania, biblioteką w historii jest Biblioteka Klasztoru Świętej Katarzyny na Górze Synaj, a ściśle położonego u jej stóp. W bibliotece znajdują się m.in. karty najstarszego na świecie egzemplarza Biblii, czyli część Kodeksu Synajskiego z IV wieku (odnaleziono tu cały, kompletny tekst Kodeksu Synajskiego, ale podzielono go i obecnie pozostałe części znajdują się w Lipsku, Londynie i Petersburgu). Rękopis ten zawiera znaczną część Starego Testamentu i pełny tekst Nowego Testamentu (oba w j. greckim). Kodeks Synajski to także najstarsza tak duża i kompletna księga świata.
Biblioteka klasztorna zawiera drugą co do wielkości, zaraz po watykańskiej, kolekcję literatury religijnej i manuskryptów (6 tys. rękopisów, w tym 2319 greckich, 284 łacińskich, 600 arabskich oraz koptyjskie, syriackie, etiopskie, ormiańskie i gruzińskie; najstarsze pochodzą z IV w.)
W klasztorze znajduje się także ok. 22 tys. ikon, pochodzących z różnych epok.
![]() |
| Klasztor św. Katarzyny |
Klasztor św. Katarzyny jest również najstarszym z wciąż istniejących klasztorów chrześcijańskich.
Z ciekawostek: Półwysep Synaj w VII w. doświadczył najazdu arabskiego. W 625 klasztor wyprawił delegację do Medyny, prosząc Mahometa o ochronę. Mahomet wystawił własnoręcznie podpisany dokument zwany Testamentem Mahometa, który zapewnił ochronę klasztorowi i zwolnił go z podatków. Oryginał tego pisma do dziś można oglądać w Konstantynopolu.
W X w. na terenie tego grecko-prawosławnego klasztoru wybudowano kaplicę katolicką.
Również w X w. wybudowano na jego terenie meczet z minaretem, prawdopodobnie dla beduinów zatrudnianych do pracy w monasterze. Dzięki temu muzułmanie rzadko atakowali monaster. Trzykondygnacyjna wieża kościoła góruje nad minaretem, co w krajach islamskich zdarza się niezwykle rzadko.
W klasztorze znajduje się także najstarsza zachowana ikona Jezusa Chrystusa (nie wizerunek lub fresk, bo te są wcześniejsze) - Chrystus Pantokrator, datowana na VI wiek (poniżej).
Niedawno w klasztorze odkryto manuskrypt zawierający dzieła dotyczące medycyny, w tym fragmenty pism Hipokratesa.
*
Informacja, która przyda się ludziom twierdzącym, że religia zabrania myśleć, niszczy dorobek przeszłości, zwłaszcza niewygodny dla niej, a także, że jej źródła tkwią z potrzebie sprawowania władzy nad ogłupionymi, nie mającymi dostępu do rzeczywistej wiedzy, masami: w subiektywnym rankingu portalu czytaj.pl, który zrobił listę 9 najważniejszych bibliotek w historii (10-ta stanowi metaforyczną, lokalną bibliotekę każdego czytelnika), aż 5 to biblioteki religijne. Czyli większość. Komentarz chyba nie jest konieczny.
![]() |
| Klasztor Św. Katarzyny |
Korzystałem z (pogrubione adresy odsyłają do podlinkowanych artykułów):
Wikipedia | dzieje.pl | naukawpolsce.pap.pl | podroze.onet.pl | czytaj.pl | zycie-duchowe.pl
poniedziałek, 16 września 2019
Precyzyjne dostrojenie (2)
Jest to dalszy ciąg poprzedniego posta i drugi, ostatni już, fragment książki E. Metaxasa Cuda, dotyczący warunków, jakie muszą zaistnieć, aby we wszechświecie pojawiło się życie oraz warunków umożliwiających zaistnienie i ukształtowanie się samego wszechświata.
*
Cud, jakim jest wszechświat
W rozdziale poprzednim omówiliśmy statystyczne nieprawdopodobieństwo istnienia życia na Ziemi, ale co z istnieniem samego wszechświata? Czy jesteśmy w stanie wyrobić sobie jakiś pogląd na temat tego, jakie mogły być szanse, żeby istniał? Większość z nas prawdopodobnie traktuje istnienie wszechświata jako coś oczywistego i jest to zrozumiałe. Zastanówmy się jednak, czy jest to właściwe podejście.
Od zarania ludzkiej świadomości wielu ludzi zadaje pytanie: Dlaczego istniejemy? Zwykle jednak stawiano je jako filozoficzne pytanie oznaczające: Jaki jest sens naszej obecności tutaj? Ale pytanie Dlaczego istniejemy? jest pytaniem tyleż filozoficznym, ile naukowym. Innymi słowy, dlaczego cokolwiek istnieje? Dlaczego jest coś, a nie nic? Dlaczego wszechświat jest tutaj? Jeśli zastanowimy się nad tym pytaniem wystarczająco starannie, okaże się ono nieodparcie oszałamiające.
Zanim posuniemy się dużo dalej, musimy wyjaśnić, że nie zadawalibyśmy tego pytania - z pewnością nie w ten sam sposób - gdybyśmy nie wierzyli, że wszechświat ma początek. W wielu kulturach i w wielu epokach wierzono, że wszechświat istniał zawsze, a zatem nie miał początku. Pogląd ten reprezentowali starożytni filozofowie greccy, a współcześnie, aż do połowy ubiegłego wieku, uważała tak również większość uczonych. Oczywiście starożytni Hebrajczycy wierzyli, że Bóg stworzył wszechświat z niczego, ale prawie żadna inna kultura nie żywiła przekonania, że powstał w jakimś konkretnym momencie.
*
Cud, jakim jest wszechświat
W rozdziale poprzednim omówiliśmy statystyczne nieprawdopodobieństwo istnienia życia na Ziemi, ale co z istnieniem samego wszechświata? Czy jesteśmy w stanie wyrobić sobie jakiś pogląd na temat tego, jakie mogły być szanse, żeby istniał? Większość z nas prawdopodobnie traktuje istnienie wszechświata jako coś oczywistego i jest to zrozumiałe. Zastanówmy się jednak, czy jest to właściwe podejście.
Od zarania ludzkiej świadomości wielu ludzi zadaje pytanie: Dlaczego istniejemy? Zwykle jednak stawiano je jako filozoficzne pytanie oznaczające: Jaki jest sens naszej obecności tutaj? Ale pytanie Dlaczego istniejemy? jest pytaniem tyleż filozoficznym, ile naukowym. Innymi słowy, dlaczego cokolwiek istnieje? Dlaczego jest coś, a nie nic? Dlaczego wszechświat jest tutaj? Jeśli zastanowimy się nad tym pytaniem wystarczająco starannie, okaże się ono nieodparcie oszałamiające.
Zanim posuniemy się dużo dalej, musimy wyjaśnić, że nie zadawalibyśmy tego pytania - z pewnością nie w ten sam sposób - gdybyśmy nie wierzyli, że wszechświat ma początek. W wielu kulturach i w wielu epokach wierzono, że wszechświat istniał zawsze, a zatem nie miał początku. Pogląd ten reprezentowali starożytni filozofowie greccy, a współcześnie, aż do połowy ubiegłego wieku, uważała tak również większość uczonych. Oczywiście starożytni Hebrajczycy wierzyli, że Bóg stworzył wszechświat z niczego, ale prawie żadna inna kultura nie żywiła przekonania, że powstał w jakimś konkretnym momencie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








