Wiara jest zaufaniem temu, co do czego mam powód wierzyć, że jest prawdziwe. (J.P. Moreland)

Wiara religijna i zabobon są czymś całkowicie różnym. Drugie wypływa z lęku
i jest rodzajem fałszywej nauki. Pierwsze jest ufnością. (L. Wittgenstein)

W sytuacji niepewności poznawczej, w jakiej znajduje się człowiek odnośnie istnienia Boga, bardziej racjonalnym jest
- w świetle posiadanych racji za i przeciw - a także bardziej owocnym społecznie i egzystencjalnie (dla ludzkich zbiorowości,
jak i dla wzrostu moralno-duchowego jednostki) opowiedzieć się za Jego istnieniem i podjąć ryzyko wiary.
Wielkie, wiarygodne i ważkie aksjologicznie idee wymagają bardzo silnych racji, aby mogły zostać odrzucone.
Ateizm nie posiada silnych i spójnych racji podważających teizm (wiarę w osobowego Boga), jest też jednym z najsłabiej filozoficznie
uzasadnionych światopoglądów, tym samym opowiedzenie się za teizmem jawi się jako akt bardziej spójny intelektualnie
i właściwszy moralnie.
(przekonanie własne)

niedziela, 23 grudnia 2018

Jak wygląda(ł) św. Mikołaj?


Rekonstrukcja twarzy św. Mikołaja z Mirry, 2014 r. (Fot. Liverpool John Moories University)
Pogodnymi oczami patrzy przed siebie ciemnooki mężczyzna o siwych włosach. Okrągła, pełna twarz sugeruje, że lubił dobrze zjeść, trudno więc uwierzyć, iż mamy do czynienia z weganinem, który do tego regularnie pościł. „Przyjazne” zmarszczki wokół oczu pozwalają sądzić, że to człowiek o pogodnym usposobieniu, dlatego dziwi zniekształcony, najwyraźniej noszący ślady złamań nos.   

Powyżej komputerowy portret św. Mikołaja stworzony na przełomie 2014 i 2015 r. przez prof. Caroline Wilkinson z John Moores University w Liverpoolu, na podstawie kości i czaszki, przechowywanych w kościele we włoskim Bari.   

Badania kości świętego potwierdzają np. zaawansowany artretyzm, co może wynikać nie tylko z sędziwiego wieku Mikołaja (zmarł mając ok. 70-80 lat), ale również z faktu, że – według legend – za rządów Doklecjana święty pięć lat przesiedział w więzieniu. Złamany nos ma być za to brakującym dowodem (nie zachowały się żadne zapiski) na to, że w 325 r. biskup Mikołaj nie tylko uczestniczył w Soborze Nicejskim, ale też pobił się tam z – opowiadającym jego zdaniem herezje – Ariuszem.   

Mikołaj, późniejszy biskup Miry (obecnie Demre w Turcji), urodził się w południowo-zachodniej Anatolii około 270 r. n.e., za ostatniego niechrześcijańskiego cesarza Rzymu Doklecjana, zmarł już za Konstantyna, którego rękoma cesarstwo przyjęło chrześcijaństwo za religię państwową.   

za: Niegrzeczny święty Mikołaj, Marcelina Szumer-Brysz (Tygodnik Powszechny, 27.11.2016)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz